fbpx

Wietnam. Kraj kontrastów, Azja w pigułce, kraina zupy pho i sajgonek… te opisy moglibyśmy mnożyć bez końca 🙂 Nigdzie bowiem w Azji nie spotkacie takiej różnorodności krajobrazów, jedzenia, kontrastów pomiędzy tym co stare i nowe.

Kraj ten z pewnością spodoba się odkrywcom, poszukiwaczom nowych smaków jak i tym, którzy pragną odwiedzić miejsca, w których turystyka zdaje się być jedynie dodatkiem do codziennego, normalnego życia mieszkańców. Nie jest to do końca miejsce dla estetów krajobrazu czy fanów wypoczynku na białych piaskach.

Wietnam jednak fascynuje, a my prezentujemy Wam poniżej nasz subiektywny ranking najlepszych przygód, jakich doświadczyłyśmy podczas ostatniej inspekcji. Dla obu z nas była to już kolejna wizyta w tej części Azji. Dlatego też z większą ciekawością przyglądałyśmy się dynamice zmian jakie dzieją się na naszych oczach. Tak jest! Ten kraj nie zasypia, każdy ma tu zajęcie i na próżno szukać hamaków z rozleniwionymi lokalsami.

Food Tour w Hanoi

Gdybyśmy chcieli w Relaksmisji zrobić ranking najsmaczniejszych kuchni świata, to najpewniej wywiązałaby się z tego długa i zawzięta dyskusja. Nieważne jednak jak byśmy głosowali, u każdego z nas w top 3 na pewno znajdzie się Wietnam! Zdziwieni? No tak, może to nie taki oczywisty wybór, ale jak tylko Wasza noga postanie w tym kraju, Wasze kiszki zaczną grać marsza na widok tych wszystkich ulicznych smakołyków!

Z drugiej strony dla niektórych z Was, przyzwyczajonych do sanepidowskich standardów, widok jedzenia przygotowywanego w ulicznych garkuchniach może się wydawać przerażający. Dlatego nie ma nic lepszego jak street food tour na wieczorek zapoznawczy z wietnamską kuchnią! 🙂 Sprawdziłyśmy go osobiście i najadłyśmy się tak bardzo, że nie zostało już nic a nic miejsca na kawę, którą zresztą Wietnam, może się dumnie szczycić (jest wyjątkowo pyszna!).

Bahn Mi, Pho Bo, Bun Cha i Nem Ran to tylko kilka z nic Wam może jeszcze nie mówiących nazw, których smaku nie zapomnicie do końca życia. My wracamy do Wietnamu głównie dla nich!

Trekking w Sapa

Górzysta północ Wietnamu to wymarzone miejsce dla wszystkich tych, którzy wakacje lubią spędzać aktywnie. Malownicze doliny otoczone potężnymi górami zamieszkane są przez barwne grupy etniczne, z których większość stanowią Czarni Hmong i Czerwoni Dzao.

Miejscowa ludność wciąż kultywuje swoje dawne tradycje, żyje w zgodzie z naturą i uprawia rolę… oczywiście na pocztówkowych, charakterystycznych dla tego regionu tarasach ryżowych. Jak do nich dotrzeć? W Sapa nie wybudowano jeszcze lotniska, więc czeka nas tu przeprawa wygodnym nocnym pociągiem, a następnie przejazd busikiem górskimi serpentynami i trekking po górach.

Niech Was to jednak nie przeraża, bo to co zastaniecie na miejscu wynagrodzi Wam wszystkie trudy podróży. Kolorowe stroje ludowe, roześmiane dzieciaki, pyszne jedzenie, górskie krajobrazy, stada bawołów, ciągnące się po horyzont pola ryżowe i klimatyczne hoteliki nad brzegiem rzeki... Ahh, na samo wspomnienie tej podróży uśmiechamy się od ucha do ucha.

Jedną z najpiękniejszych lodge na świecie, znajdziecie TUTAJ.

Kajaki w Halong Bay

Większość z nas kojarzy zatokę ze zdjęć czy filmów. Krajobraz tego miejsca jest całkowicie niezwykły – wysokie skały rozsiane po morzu, a pomiędzy nimi powolnie poruszające się łodzie.

Zatokę zwiedza się najlepiej śpiąc na łodzi i podziwiając krajobrazy z pokładu. W programie takiego rejsu pojawiają się zawsze krótkie treki do punktów widokowych, poranne tai chi czy lekcja gotowania. Bezdyskusyjnym hitem były dla nas jednak kajaki. Odpłynęłyśmy nimi daleko od łodzi zanurzając się w całkowitej ciszy tego miejsca – dopiero w takim momencie dostrzega się czego dokonała tu natura. Zachodzące słońce i niezwykle światło sprawiło, że ten moment ciszy zapamiętamy chyba na zawsze.

Hoi An

To urocze miasteczko skradło nasze serca już parę lat temu podczas pierwszej wizyty. Piękna architektura małych budyneczków położonych nad rzeką, cudowne kolory, lampiony i jakby wolniejsze tempo życia aniżeli na północy. Aktualnie samo Hoi an zostało wprost zalane przez turystów, ale wciąż zachwyca!

Dla fanów spokoju czekają kawiarnie i restauracje z tarasami, z których można podziwiać miasto delektując się pyszna kawą albo …lokalnym piwem! Hoi an słynie bowiem z lokalnych browarów.

Najciekawszym doświadczeniem w tym regionie jest z pewnością eksploracja okolicy na dwóch kółkach. Rowerami można szusować po polach ryżowych, przyglądając się nieśpiesznemu życiu mieszkańców. Motorem z kolei dotrzecie dalej i przy odrobinie szczęścia traficie na liczne ceremonie w tutejszych świątyniach. Dwukołowce i okolica Hoi an pasują do siebie jak nigdzie indziej.

Vespa Foodie Tour w Sajgonie

W naszym duecie inspekcjonującym Wietnam mamy Agę, która zgadza się prowadzić skuter jedynie na bezdrożach oraz Paulę, która swego czasu dojeżdżała do pracy na skuterze przez samo centrum Pekinu. Teoretycznie żadne azjatyckie ulice jej nie straszne. No ale Sajgon to co innego… tutaj naprawdę jest sajgon! Dlatego też na wiadomość, że podczas naszej wizyty w Ho Chi Minh zaproszono nas na nocną przejażdżkę vespą ulicami tego szalonego miasta, zareagowałyśmy lekkim poddenerwowaniem. Żadna z nas za nic w świecie nie wsiadłaby tutaj za kierownicę. Chyba gdy w grę wchodziłoby odwiedzenie najciekawszych restauracji i barów w mieście. Postanowiłyśmy więc usiąść na miejscu pasażera z doświadczonym wietnamskim kierowcą i poczekać co się wydarzy.

Co tu dużo mówić, ze wszystkich doświadczeń które tu opisujemy nie potrafimy wybrać najlepszego, bo każde z nich było absolutnie wyjątkowe. W Sajgonie, wielkim i gwarnym mieście, które za dnia w ogóle nie zachwyca, odwiedziłyśmy niesamowite miejsca znane tylko “lokalsom”. Wśród nich były ukryte bary z muzyką na żywo, miejsca gdzie serwują najlepsze lokalne piwo, knajpki z przepyszną kuchnią o której już przecież wspominaliśmy… A do tego wszystkiego nocna przejażdżka rodem z najlepszych filmów akcji. To jak, wskakujecie na skuter? 😉

Phu Quoc

Najlepsze miejsce na słodki i niczym niezmącony relaks po trudach zwiedzania. Wyspa nie ukaże Wam na każdym kroku białych piasków i rajskich widoczków. Miejsce to jednak wciąż pozwala odetchnąć i zresetować umysł. Obok plaży i lokalnych knajpek możecie tu wybrać się na nocny targ, gdzie lokalni magowie wprawią Was w delikatne osłupienie;-) Do snu utuli Was już szum fal. Udanego relaksu 🙂

Marzycie o podróży do Wietnamu? Zobaczcie nasze przykładowe programy TUTAJ i napiszcie do Nas na info@relaksmisja.com, a my zorganizujemy Wam niezapomniany urlop szyty na miarę! Do zobaczenia!