fbpx

Portugalia – niewielki kraj na końcu Europy. Kraina fado, żeglarzy, pasteis de nata, surfingu, pięknych plaż i szeleszczącego języka. Była to już moja trzecia podróż w tą część Europy i przyznaję, że choć miałam do tego kraju dużo sympatii to dopiero teraz pieję wyłącznie zachwytem! Spektakularne klify, ukryte pomiędzy nimi plaże, niesamowite formacje skalne, kajaki i surfing, joga, szlaki piesze i rowerowe, niesamowite punkty widokowe…Do tego kameralna stolica z wąskimi uliczkami i żółtymi tramwajami, w której tempo życia jest jakieś spowolnione. Zobaczcie poniżej listę wybranych przeze mnie miejsc, których absolutnie nie można przegapić podróżując po Portugalii. W tym artykule skupiam się na Lizbonie i Algarve, bowiem ten region właśnie był przedmiotem ostatniej, jakże przyjemnej, inspekcji.

LIZBONA

Stolica Portugalii, która wydaje się być małym miasteczkiem. Kameralna, zróżnicowana, nowoczesna i tradycyjna jednocześnie. Rozbrzmiewa wesołą muzyką ulicznych grajków w ciągu dnia i z reguły melancholijnym fado wieczorami. Obowiązkowy punkt programu to przejażdżka słynnym żółtym tramwajem po głównych punktach miasta. Spacery po starej części miasta Alfamie, drinki na Bairo Alto, kolacje pod gołym niebem i niekonczące sie degustacje wina. Lizbona to zdecydowanie najprzyjemniejsza europejska stolica.

SURFING IS MY LIFE

Portugalia to jedne z najlepszych surfing spotów w Europie. Ericeira, Arrifana, Sagres to tylko przykłady. Dobra dla początkująych i dla zaawansowanych też. Bez problemu znajdziecie tu szkoły, wypożyczalnie sprzętu i …bary pełne surferów. Region Praia da Arrifana to plaże, gdzie złapiecie niejedną falę, zrobicie lekcję surfingu, połazicie po szlakach Rota Vicentina, odwiedzicie kilka vege knajpek i urokliwych miasteczek nad Oceanem. Surf spoty to najczęściej także dobre miejsca na jogę. Trochę tu hipisowsko, z kamperami zaparkowanymi wzdłuż wybrzeża. Swoją drogą podróż kamperem to genialny pomysł na ten region. Podobno również, portugalskie surfing spoty takie jak Ericeira czy okolica Aljezur na południu, powoli staja się popularną wobec egzotyki, alternatywą dla cyfrowych nomadów.

SAGRES I CABO DE SAO VICENTE

Sagres to spokojna miejscowość na wybrzeżu Algarve, trochę jakby na końcu świata. Parę dobrych knajpek, znane w całym kraju piwo Sagres, surfingowe spoty i piękne otoczone klifami plaże. Kilka minut jazdy od Sagres znajduje sie Cabo de Sao Vicente, czyli południowo zachodni kraniec Europy kontynentalnej. Kiedyś wierzono, że tu kończy się świat. Będąc w Sagres warto zajrzeć na tutejsze plaże – położoną w centrum Praia da Mareta z knajpkami i leżakami. Na zachód słońca pojedźcie z kolei na cudowną Praia do Beliche.

OKOLICA LAGOS

Lagos to typowy wakacyjny kurort na wybrzeżu Algarve, więc wizyta w samym mieście nie jest niezbędna. Okolica natomiast jest zdecydowanie warta przyjazdu. Znajdziecie tu przepiękny punkt widokowy Ponta de Piedade z długimi schodami do samego morza. Zaraz obok równie piękna Praia de Camilo, czyli plaża, do której prowadzą schody (widoki!), a na samym dole turkusowa woda, miękki piach i pełen chill. Można popłynąć na rejs widokowy, można również podpłynąć do klifów kajakiem. Na górze znajdziecie knajpkę idealną na lunch, ale w sezonie wymagana jest rezerwacja z wyprzedzeniem.

CARVOEIRO

Chyba najładniejsze miasteczko na wybrzeżu Algarve. Kaskadowa zabudowa, niewielka miejska plaża z mnóstwem knajpek nieopodal. Miasteczko przypomina nieco włoskie Cinqueterre i faktycznie bez problemu znajdziecie tu pizzę czy rewelacyjne włoskie gelato. Warto zajrzeć na spacer i lody właśnie.

PRAIA DA MARINHA I PRAIA DE BENAGIL

Dwie przepiękne plaże położone na wybrzeżu Algarve, pomiędzy kurortami Lagos i Albufeirą. Urok i popularność tych plaż (bardzo fotogeniczne) sprawiają że jedyny dobry czas na wizytę tutaj to okres poza głównym sezonem wakacyjnym. Przepiękne klify, punkty widokowe, jaskinie, rejsy łodziami. Zdecydowanie warto tu przyjechać po kąpiel i widoki.

Jadąc dalej w stronę Hiszpanii, odkryjemy wciąż kilka przyjemnych miejsc, ale wybrzeże staje się dużo bardziej zabudowane, bardziej kurortowe. Na uwagę zasługuje na pewno rybacka mieścina Olhao, z której można popłynąć na okoliczne wyspy a w samym mieście poczuć się jak lokals.

Jeśli chcielibyście odwiedzić wspomniane miejsca, służmy pomocą – wkrótce gotowy program znajdziecie na stronie a tymczasem piszcie do nas na: info@relaksmisja.com. Odkryliśmy świetne hotele w doskonałej lokalizacji, blisko najpiękniejszych plaż i z tarasami widokowymi. Polecimy Wam, gdzie zajrzeć na espresso i które pasteis de nata smakują najlepiej. Lizbonę i Algarve można zwiedzić w tydzień, ale spokojnie można zostać tu nawet miesiąc…Ciekawa historia, wspaniałe jedzenie, zrelaksowane tempo życia, ponad 100 plaż na samym południu, światowej klasy surfing spoty…czego chcieć więcej. My już planujemy kolejne wizyty w tym kraju, tym razem celujemy w Maderę i Azory. Do zobaczenia!